Ogród był pełen pachnących kwiatów



We are searching data for your request:

Forums and discussions:
Manuals and reference books:
Data from registers:
Wait the end of the search in all databases.
Upon completion, a link will appear to access the found materials.

Ogród był pełen pachnących kwiatów, bardzo pięknych, a przyjemny zapach unosił się w całym powietrzu, bo kwiaty zawsze potrafią odświeżyć umysł już odświeżony. Nagle dziewczyna straciła równowagę na wystającej skale, upadła i stoczyła się po stromym miejscu <,DW72>, do podnóża głównej góry. To było niebezpieczne zejście, ale uratowały ją silne ramiona ojca. Na próżno próbował uspokoić jej przerażone podniecenie, musiała zostać zabrana do domu do pielęgniarki. Ale dziewczyna nie czuła nic poza przerażeniem w tym incydencie. Przerażała ją myśl o dziwnej, głębokiej otchłani w dole, o upadku z gwałtownym skokiem i zostaniu sama na świecie z nieznanym jej mężczyzną. Była bardzo poruszona, puls bił wściekle, jej żyły pulsowały, groziło jej straszliwe niebezpieczeństwo zapadnięcia się w omdlenie. Jej ojciec próbował ją uspokoić, ale nie zwróciła uwagi na to, co powiedział. Siedziała oszołomiona na wspomnienie niebezpieczeństwa, z którego przed chwilą uciekła, i przez jakiś czas nie mogła mówić, ledwo oddychać, jej umysł błądził, a ojca rozpoznała dopiero wtedy, gdy powiedział do niej: „Nie bądź taka taka boję się, córko, to było ostrzeżenie z nieba.

Po tygodniu jej stan całkowicie się zmienił. Nie miała już zawrotów głowy ani strachu. Była bardzo zamyślona, ​​cicha i poruszała się powoli, nie była w stanie usiąść ani położyć się, ale zawsze poruszała się powoli, jak posąg. Jej ojciec, który nie zawsze był tak ostrożny, jak mógłby być, powiedział jej pewnego dnia: „Wciąż mamy w tym miejscu kilka ptaków. Jak myślisz, kiedy mogą być gotowe do jedzenia?” – Naprawdę nie wiem – powiedziała niskim i nieco smutnym głosem.„Mamy mnóstwo czasu, żeby poczekać”. - No cóż, poczekajmy do jutra.

Teraz myśleli, że to zaklęcie się skończyło. Mieli nadzieję, że wkrótce odzyska dawne zdrowie. Jednak zaniepokoiło ją nowe zdarzenie, samo w sobie nie poważne, ale bardzo niepokojące. W miarę upływu dni jej dziwny niepokój o jedzenie, o którym jej ojciec mówił, że będzie gotowe następnego dnia, był coraz bardziej widoczny. Biedna dziewczyna chyba zapomniała, jak jeść. Dlatego starzy ludzie odesłali inne ptaki do domu, a te, które pozostały, zostały zabite. Rolnik przygotował całe mięso, które było konieczne, ale wydawało się, że nie tego potrzebowała, ponieważ on również widział dziwne spojrzenie, jakie rzuciła, kiedy przyszedł, aby jej trochę dać. Doszedł do wniosku, że nie jest tak głodna, jak powinna, i że coś, być może ostrzeżenie z nieba, wisi nad nią.

Wszystko to nie było znane jej ojcu, ponieważ była wówczas samotniczką i nigdy nie pojawiła się na niższych ziemiach. Ale pewnego dnia, kiedy przyszedł z rzeczami dla niej, zastał ją w zamyśleniu i wpatrującą się w las dziwnie skupionym wzrokiem. Pozostała przez kilka chwil na swojej skale, a potem zaczęła w zamyśleniu iść przez las. Poszedł za nią. Zatrzymała się na chwilę pośrodku polany i rozejrzała się. Nie widział jej twarzy, ale wydawało mu się, że ogarnął ją lekki niepokój. Ręką, którą trzymała, ostrożnie macała teraz drogę po nierównym terenie. Ojciec wstał i patrzył ze zdziwieniem. Wydawała się trochę przestraszona, bo przyszła i znów się rozejrzała, ale znów wróciła do lasu. Jej ojciec obserwował ją i podążając za nią wzrokiem zobaczył, że teraz pochyliła się pod drzewami i wydawało się, że zobaczyła coś na ziemi. Zbliżył się do niej i podszedł do niej. Było tam kilka korzeni i gałąź drzewa, która prawdopodobnie została porwana przez wiatr. Ujął korzenie i gałąź.Wszystkie były jak wspólne korzenie i gałęzie.

"Masz to?" zapytał on. Odwróciła się do niego i odpowiedziała. — Nie, nie ma go tutaj — powiedziała — ale nie było daleko. Widziałam rękę białą jak ptasi pazur i czerwone włosy na niej. "Bardzo dziwna rzecz", powiedział ojciec, "bardzo dziwna. Co z tego wyniknie?" Już miał się odezwać, ale przerwała mu. — Widziałam moją matkę — rzekła — to pewnie ona przyszła do mnie. A ojciec wziął ją w ramiona i zaniósł do domu.

Tam położył ją na sofie w jej starym pokoju. Nie spojrzała na niego, upadła na ziemię i pomyślała o swojej matce i dziwnym przeżyciu wieczoru z dawnych dni. Kiedy ojciec ją opuścił, przycisnęła głowę do kanapy i gorzko płakała. Płakała, aż pokój wydawał się wypełniony słońcem, a jej serce wydawało się, że pęknie. Godziny



Uwagi:

  1. Regenweald

    Porozmawiajmy.

  2. Baha Al Din

    Uważam, że nie masz racji. Jestem pewien. Napisz w PM.

  3. Samuro

    Zgadzam się, Twój pomysł jest genialny

  4. Iuwine

    Na pewno. To było i ze mną. Możemy komunikować się na ten temat. Tutaj lub w PM.

  5. Nira

    It is the simply admirable answer

  6. Healhtun

    A jak to opisać?

  7. Yekuno Amlak

    Niestety! Niestety!



Napisać wiadomość


Poprzedni Artykuł

Produkty do pielęgnacji skóry oczu z roślin

Następny Artykuł

Najbardziej opłacalne drzewa owocowe do uprawy